Większość ludzi oddaje zużyty akumulator do sklepu, serwisu albo skupu i na tym kończy się ich kontakt z tematem. To, co dzieje się dalej, rzadko kogo interesuje, dopóki ktoś nie zapyta. A proces jest konkretny i warto go znać, bo akumulator ołowiowo-kwasowy należy do najefektywniej recyklingowanych produktów przemysłowych na świecie. Nie dlatego, że ktoś tak postanowił, tylko dlatego że ołów jest zbyt wartościowy, żeby go wyrzucać.
Od skupu do zakładu przetwarzania
Zużyte akumulatory zebrane od warsztatów, firm i klientów indywidualnych trafiają do zakładów zajmujących się przetwarzaniem odpadów niebezpiecznych. Transport musi odbywać się zgodnie z przepisami dotyczącymi przewozu materiałów niebezpiecznych, bo kwas siarkowy wewnątrz akumulatora jest substancją żrącą. Zakłady przyjmujące akumulatory muszą posiadać stosowne zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów, co w Polsce reguluje ustawa o odpadach.
Zanim akumulator trafi do dalszego przetwarzania, jest sortowany według typu. Akumulatory samochodowe, trakcyjne, żelowe i AGM mają różny skład i różne proporcje materiałów, więc przetwarzane są osobno albo w kontrolowanych partiach.
Neutralizacja elektrolitu
Elektrolit w akumulatorze ołowiowo-kwasowym to roztwór kwasu siarkowego. Przed rozbiciem obudowy musi zostać usunięty i zneutralizowany. Kwas jest odsysany mechanicznie, a następnie neutralizowany chemicznie do postaci, którą można bezpiecznie zagospodarować. Część zakładów przetwarza go dalej do siarczanu sodu lub kwasu technicznego używanego ponownie w przemyśle. Żaden z tych etapów nie odbywa się na zewnątrz ani bez zabezpieczeń.
Pominięcie tego kroku i rozbicie akumulatora z elektrolitem prowadziłoby do skażenia gleby i wód gruntowych. To jeden z powodów, dla których samodzielne demontowanie akumulatorów poza wyspecjalizowanymi zakładami jest zabronione.
Rozdrabnianie obudowy i separacja materiałów
Po neutralizacji elektrolitu akumulator trafia do rozdrabniarki przemysłowej. Obudowa z polipropylenu, płytki ołowiane, separator z tworzywa sztucznego i pozostałości elektrolitu zostają rozbite na frakcje. Następnie materiały są rozdzielane metodami mechanicznymi i grawitacyjnymi: ciężki ołów opada na dno, lżejsze tworzywa sztuczne unoszą się, a poszczególne frakcje trafiają do osobnych pojemników.
Polipropylen z obudów jest granulowany i może być użyty ponownie jako surowiec do produkcji nowych obudów akumulatorów albo innych wyrobów z tworzyw sztucznych. To zamknięty obieg materiałowy, który ogranicza zużycie pierwotnego surowca.
Wytapianie ołowiu
Frakcja ołowiana, czyli płytki, zaciski i inne metalowe elementy, trafia do pieca hutniczego. W wysokiej temperaturze ołów jest wytapiany, oczyszczany z zanieczyszczeń i odlewany w sztaby. Tak odzyskany ołów wtórny ma parametry porównywalne z ołowiem pierwotnym i wraca do produkcji nowych akumulatorów.
To jest punkt, w którym zamknięcie obiegu staje się realne. Akumulator wyprodukowany z ołowiu wtórnego zużywa mniej energii w procesie produkcji niż akumulator wyprodukowany z rudy ołowiu wydobytej z ziemi. Różnica jest na tyle istotna, że producenci akumulatorów aktywnie pozyskują surowiec wtórny zamiast polegać wyłącznie na górnictwie.
Co dzieje się z gazami z pieca hutniczego?
Proces wytapiania ołowiu generuje opary i gazy, które bez oczyszczenia byłyby poważnym zagrożeniem dla środowiska i zdrowia. Nowoczesne zakłady hutnicze stosują systemy filtracji i odpylania, które wychwytują zanieczyszczenia przed emisją do atmosfery. Wymagają tego przepisy środowiskowe obowiązujące zakłady posiadające zezwolenia na przetwarzanie odpadów niebezpiecznych. Zakład bez takich systemów nie dostanie zezwolenia.
Kto odpowiada za prawidłowe przekazanie zużytego akumulatora?
Odpowiedzialność za przekazanie zużytego akumulatora do właściwego miejsca zbiórki spoczywa na posiadaczu odpadu, czyli osobie lub podmiocie, który akumulator wytworzył przez jego zużycie. W praktyce oznacza to różne obowiązki w zależności od tego, czy mówimy o kliencie indywidualnym czy o firmie.
Osoba prywatna ma obowiązek oddać zużyty akumulator do punktu zbiórki, sklepu, serwisu lub skupu. Sklepy i serwisy sprzedające akumulatory mają ustawowy obowiązek przyjęcia zużytego akumulatora od klienta przy zakupie nowego, bez pobierania dodatkowych opłat. Wyrzucenie akumulatora do pojemnika na odpady komunalne, do lasu lub na nielegalne wysypisko jest naruszeniem przepisów o odpadach i może skutkować mandatem.
Firmy mają obowiązki szersze. Przedsiębiorca wytwarzający zużyte akumulatory w ramach działalności gospodarczej, na przykład warsztat samochodowy wymieniający akumulatory klientom, jest wytwórcą odpadu niebezpiecznego i podlega przepisom ustawy o odpadach oraz systemowi BDO. BDO to Baza Danych o Odpadach, rejestr prowadzony przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, w którym przedsiębiorcy rejestrują wytwarzane odpady i dokumentują ich przekazanie do uprawnionych podmiotów.
Warsztat, który zbiera zużyte akumulatory od klientów i przekazuje je dalej do skupu lub zakładu przetwarzania, musi posiadać wpis do rejestru BDO w odpowiedniej kategorii. Przekazanie odpadu niebezpiecznego podmiotowi bez wymaganych zezwoleń jest naruszeniem przepisów i odpowiedzialność za to spoczywa na przekazującym, nie tylko na odbierającym.
Karta Przekazania Odpadu, w skrócie KPO, to dokument potwierdzający legalny transfer odpadu między posiadaczami. Przy przekazaniu zużytych akumulatorów między firmami dokument ten jest wymagany i musi być wystawiony w systemie BDO. Brak KPO przy kontroli jest podstawą do nałożenia kary administracyjnej.
Dla firm oznacza to w praktyce, że przekazanie akumulatorów do skupu powinno odbywać się wyłącznie przez podmioty wpisane do rejestru BDO i posiadające zezwolenie na zbieranie lub przetwarzanie odpadów. Rzetelny skup zawsze potwierdza swój status i wystawia dokumentację bez dodatkowego przypominania.
Dlaczego oddanie akumulatora do skupu ma znaczenie?
Akumulator wyrzucony do lasu, na dzikie wysypisko albo do pojemnika na odpady komunalne nie trafia do żadnego z opisanych procesów. Kwas siarkowy i ołów przedostają się do gleby i wód gruntowych, gdzie pozostają przez lata. Nie rozkładają się jak organiczne odpady. Kumulują się.
Oddanie akumulatora do punktu zbiórki, sklepu, serwisu albo skupu uruchamia opisany wyżej łańcuch. Ołów wraca do obiegu, obudowa zostaje przetworzona, elektrolit zneutralizowany. To nie jest deklaracja ekologiczna, tylko opis tego, co faktycznie się dzieje, gdy odpad trafia tam gdzie powinien.



